Agnieszka i Adrian to wspaniała, pozytywnie zakręcona para. Ich ślub pozostanie w mojej pamięci na baardzo długo!!
Rano spotkałyśmy się z Agnieszką w "Galerii Urody" w Jabłonowie Pomorskim.
To co mnie urzekło od samego początku to wspaniały uśmiech Agnieszki! Do samego końca nie schodził jej z twarzy ;)
Potem pojechałyśmy do domu Adriana. :)
Agnieszka postanowiła, że jej Narzeczony nie zobaczy jej do czasu, aż będzie już w pełni ubrana ;) Oznaczało to, ze przez 2h musieli się przed sobą ukrywać. I tu pomocne stało się pudełko na koperty a właściwie jego górna część ;)
I pamiętaj Aga - "Jesteś tym co jesz" :)
Sukienka już czekała, a Agnieszka nie mogła się doczekać kiedy ją ubierze :)
Jednak pierwszy zaczął ubierać się Pan Młody :) Nie obyło się bez podglądaczy!!
Ale mały pomocnik dzielnie wspierał Adriana!
Pan Młody Gotowy. Czas na Agnieszkę. :) Tu oczywiście bezproblemowo i z uśmiechem. :)
No i nadszedł w końcu ten moment, że Narzeczeni mogli już się spotkać.
Taka prywatna dygresja: taka reakcja Pana Młodego na swoją przyszłą żonę, to marzenie każdej narzeczonej.
Przed błogosławieństwem był jeszcze czas na chwilkę relaksu.
Już jako mąż i żona czas na zabawę do białego rana!!
A potem byliśmy na plenerze, ale to już historia na inny dzień!
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)